Praca zdalna – różne oblicza

Nie da się ukryć, że w 2020 roku sporo dzieje się w temacie pracy zdalnej, zespołów rozproszonych i pracy z domu. Im dalej brniemy w odseparowanych ludzi pracujących solo w domowych zaciszach, tym dalej jesteśmy od idei kreatywnych zespołów. Tylko komu to przeszkadza? I dla kogo ta cała praca zdalna jest dobra?

 

Praca zdalna kontra praca biurowa

Na wstępie warto zaznaczyć, że są takie prace, których nijak nie da się wykonywać zdalnie. Memy mówią o chirurgach, masażystach, pilotach samolotów, pracownikach fabryk, rolnikach, itd. Co prawda nad niektórymi zawodami majaczy się odległe widmo automatyzacji, ale nadal większość profesji niebiurowych musi być “na miejscu”. Dziś nie będziemy się nimi zajmować.

We wszystkich rozważaniach na temat wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą (czytaj: pracy z domu kontra pracy w biurze) każdy rodzaj wykonywanej pracy wrzucany jest do jednego wora. Jak gdyby “praca zdalna” była odpowiednikiem “pracy biurowej”. I tutaj pojawia się pierwszy zgrzyt, bo jak porównać pracę polegającą np. na obsłudze wniosków z tworzeniem czegoś w zespole?

Jeżeli pracujemy indywidualnie, nie musimy się z nikim kontaktować i jako zespół nie pracujemy kreatywnie, to prawdopodobnie w ogóle nie jesteśmy “zespołem“, ale zbiorem indywidualnych odpowiedzialności. Ulubiony przykład: gazeta, gdzie ludzie piszący teksty, tworzący grafiki, korekta, skład, etc. są w miarę niezależni. Nawet jeśli jedni są konsumentami pracy innych, to nie potrzebują być w ciągłym kontakcie. W takich warunkach nie ma znaczenia czy pracujemy zdalnie, czy “na wyciągnięcie ręki”.

Natomiast w każdej sytuacji, w której mamy do czynienia z zespołem (patrz: “Co stanowi zespół?“), gdzie praca wymaga kreatywności od wszystkich, to “zdalność” będzie nam przeszkadzać. Nie da się przecenić burzy mózgów, możliwości ciągłego odbijania od siebie pomysłów i uwzględniania wielu różnych spojrzeń na bieżąco. Że już nie wspomnę o możliwości odwrócenia się do drugiej osoby i podyskutowania.

Mamy więc dwie kategorie: praca indywidualna kontra grupowa oraz praca odtwórcza i kreatywna. Pisząc, że zespoły rozproszone to porażka, sam popełniłem błąd który wskazałem przed chwilą. Założyłem bowiem, że wszystkie zespoły pracują kreatywnie i zespołowo.

 

Praca zdalna, a zespoły rozproszone

Wyjaśnijmy więc sobie, dla kogo konkretnie praca zdalna może być zbawieniem, a dla kogo miejsce wykonywania pracy nie ma żadnego znaczenia. Jeżeli nasza praca zdalna nie zależy od nikogo innego, to spokojnie możemy wykonywać ją w łóżku lub na plaży. Podobnie, jeśli co prawda pracujemy zespołowo, ale bardziej przekazujemy sobie rezultaty naszych działań niż pracujemy nad jedną rzeczą wspólnie. W tym przypadku pewnie wystarczą regularne spotkania synchronizacyjne.

Negatywne aspekty pracy zdalnej najbardziej dotkną kreatywne zespoły. Takie, gdzie faktycznie komunikacja jest ciągła i niezbędna.

W teorii łatwość kontaktu jesteśmy w stanie osiągnąć wspomagając się narzędziami, spotkaniami, kamerkami, itd. ale to nigdy nie będzie to samo. W najlepszym przypadku osiągniemy jedynie część korzyści, które mamy “za darmo” siedząc obok siebie, a będzie to od nas wymagało niemałego nakładu sił i środków. No i chęci do kontaktu (zadzwonienie/napisanie na kanale kontra odwrócenie głowy bądź wstanie z fotela) też jakoś są nie te.

O jakości pracy zdalnej mówię na podstawie obserwacji siebie i innych. Patrząc jak nam z Łukaszem idą kreatywne spotkania fizyczne i zdalne – nie ma porównania. Po prostu jest skrajnie łatwo i naturalnie wymienić się uwagami i komentarzami siedząc obok siebie. I tak, mówię to tu też o tych żartach i docinkach, które siedząc w biurze rzucimy do wszystkich, a będąc w domu nawet nie będzie nam się chciało ich wpisywać na grupowym czacie.

Tutaj warto przytoczyć opinię, która wydaje mi się bliska prawdzie – “praca zdalna jest świetna dla poszczególnych osób, ale kiepska dla zespołów i organizacji”.

 

Indywidualne oczekiwania do pracy zdalnej

Na wszystkie nasze rozważania trzeba też nałożyć indywidualne oczekiwania. Są ludzie pracujący kreatywnie, którzy preferują samotniczy tryb życia, ale są i tacy, którzy bez możliwości odbijania pomysłów od innych wiele nie zdziałają. Podobnie wśród osób zajmujących się działaniami mniej wykorzystującymi kreatywność. Tam też znajdziemy różne osoby, z różnymi indywidualnymi oczekiwaniami.

Ale jeśli faktycznie jesteśmy zespołem i pracujemy kreatywnie oraz zespołowo, to nie ma co zaklinać rzeczywistości, mówiąc, że nie potrzebujemy innych do efektywnej pracy. W pewnych sytuacjach jest to wręcz niezbędne.

Co wtedy z osobami, które jednak wolałyby pracować indywidualnie? Ano to samo, co z preferującymi indywidualną grę siatkarzami, czy innymi sportowcami zespołowymi. Jest wiele różnych dyscyplin i jeżeli decydujemy się na taką, która wymaga od nas gry w zespole, trudno na to narzekać.

Temat pracy zdalnej oczywiście nie jest prosty i nie można go sprowadzić do pytania “Czy lepiej jest pracować w biurze, czy w domu?” Tu odpowiedź może być tylko jedna – nieśmiertelne “To zależy.” Ale jeśli miałbym obstawiać długoterminowo (np. kupując akcje na giełdzie), to unikałbym spółek, które zarabiają na innowacyjności, do której potrzebują kreatywnej pracy zespołowej, a wszem i wobec ogłaszają, że przechodzą w stu procentach na pracę zdalną.

Nie ma co też zaklinać rzeczywistości, wiadomo, że home office i praca zdalna zostaną z nami na dłużej. Częstotliwość z jaką się z nią spotykamy również nie wróci do stanu z przed roku 2020. Ale dla zespołów kreatywnych, moim zdaniem, nie uciekniemy od faktycznej pracy zespołowej w jednym miejscu. “Zdalne spotkania synchronizacyjne” wystarczą, ale tylko jeżeli zależności mamy mało. Czy Ci negatywnie dotknięci pracą zdalną wrócą do biur na stałe czy będzie to jakiś miks? Czas pokaże. Widzę jednak dużą szansę dla firm, które zdecydują się na wykorzystanie potencjału prawdziwej pracy zespołowej.

 

Ciekawi Cię jak zmieniły się nasze poglądy przez ostatnie dwa lata? Zapraszamy do obejrzenia filmu pod tytułem “Co jest nie tak z pracą zdalną?” na naszym kanale na YouTube.

Tomasz Dzierżek

17 lat doświadczenia w IT, 9 lat doświadczenia w Scrum, PSM I-III, Scrum Master zespołów zwinnych, analityk IT, trener Scrum

Click Here to Leave a Comment Below

Leave a Reply: