Category Archives for #decyzje

Jajecznica, czyli…

Na pozór tytuł tego posta nie ma nic wspólnego z IT. Ktoś mógłby mi zarzucić, że to tekst, pod którym zbieramy kliknięcia. Po pierwsze, nigdy nie stosujemy ten prymitywnej metody (no, może raz się zdarzyło). Po drugie, temat ten jak najbardziej pasuje do zwinności, którą omawiamy na naszym blogu. Po co nam więc ta jajecznica […]

Czytaj dalej...

Nie rezygnuj z dostępnych opcji!

Lindos, Grecja. Nad miastem góruje zamek z ruinami świątyni Ateny. Pod zamkiem miasteczko złożone z wielu, naprawdę wielu wąskich, białych uliczek. Która wiedzie na wzgórze? Wchodząc w labirynt zachowujemy wszystkie dostępne opcje, ale ta, która pozwoli nam wejść na szczyt będzie tylko jedna. Która?

Czytaj dalej...

Ewolucja, a nie rewolucja

Czy da się sprowadzić do jednego mianownika kilkaset albo nawet kilka tysięcy pracujących osób? Bardzo często tak właśnie wyglądają pomysły na transformacje i przejście na zwinną stronę mocy. My, jako #białko, zwykle opowiadamy się za ewolucją, a nie rewolucją. Dlaczego?

Czytaj dalej...

Jak wyznaczyć MVP?

Tematyka “minimalnego produktu powodującego uśmiech na twarzy klienta” (Minimum Viable Product) jest wiecznie żywa. Najczęściej zadawanym pytaniem jest właśnie “Jak wyznaczyć MVP?” Łatwo powiedzieć, że chcemy zrobić absolutne minimum. Ale co to znaczy?

Czytaj dalej...

Za mało ludzi do pracy

Lubię w swoich tekstach rozkładać na czynniki pierwsze często spotykane hasła. “Mamy za mało ludzi do pracy!” to okrzyk, który często można usłyszeć z wielu różnych zakamarków mniejszych i większych organizacji. A mnie zawsze przyprawia on o dreszcze, bo gwarantuje on pewne bardzo określone spojrzenie na sprawę…

Czytaj dalej...

Szybko, bo to ważne

Stary dowcip mówi, że bardzo łatwo możemy zrobić coś szybko i dobrze – wystarczy zrobić to dwa razy. Skąd więc bierze się pomysł, żeby w ważnych dla nas tematach działać jak najszybciej? Przecież nie od dziś wiadomo, że szybko to nie zawsze znaczy dobrze…

Czytaj dalej...

Samoliżące się lody!

Postanowiłem zakończyć ten rok naprawdę mocnym akcentem! Kto z Was spotkał się z terminem “samoliżące się lody”? Ja również do niedawna nie miałem o nich pojęcia. Brzmi trochę jak masło maślane. Czym są te lody i jak mają się do naszej codzienności? Odpowiedź, jak zwykle, poniżej.

Czytaj dalej...

Wdrożenie? Zawsze, kiedy ma to sens

“Kiedy ma to sens?” W przypadku dzisiejszego wpisu nie jest to jednak pytanie, ale stwierdzenie. Na przykładach niezwiązanych z IT postaram się zaprezentować siłę zwinnego podejścia i jego działanie w praktyce. Za pomysł na post wielkie podziękowania należą się uczestnikom jednego z naszych ostatnich warsztatów!

Czytaj dalej...
1 2 3 5