Model Stacey

Dziś piątek. Zgodnie z rutyną, powinno być filozoficzne, ale tym razem wyjątkowo nie będzie. Często mówimy, że nie jesteśmy wyłącznie teoretykami wskazując na praktyczny aspekt naszej wiedzy. Jednak dziś zajmiemy się właśnie teorią. Przed nami Model Stacey, zwany również Stacey Diagram.

 

Narzędzia i modele

Wielokrotnie mówiliśmy i pisaliśmy o Cynefin Framework klasyfikującym zagadnienia i problemy do rozwiązania w predefiniowanych domenach. Zachęcam do lektury tych, którym termin ten jest obcy. Osobiście uważam, że ten framework jest niesamowicie przydatny i pozwala na zaoszczędzenie czasu, jeśli chodzi o wybór metody postępowania w danej sytuacji.

Dziś zajmiemy się podobnym narzędziem, a będzie nim Model Stacey.

O ile Cynefin Framework klasyfikuje problemy do poszczególnych kategorii z punktu widzenia związku przyczynowo-skutkowego, o tyle model Stacey bierze pod uwagę dwa aspekty: znajomość technologii oraz stabilność czy wręcz znajomość wymagań. To znaczy, że tylko te dwie wielkości mają dla nas znaczenie.

 

Oba modele służą do kategoryzacji zagadnień. Jednak model Stacey będzie wykorzystywany częściej, jeśli mamy problemy z identyfikacją determinantów problemu.

 

Model Stacey czyli cztery kategorie

Nie da się nie zauważyć pewnych analogii pomiędzy nazewnictwem kategorii Cynefin Framework i modelem Stacey. Oba narzędzia operują na czterech wartościach. Kategorie występujące w modelu Stacey opisują zagadnienia proste (simple), skomplikowane (complicated), złożone (complex) oraz anarchię (anarchy).

Intuicyjnie i bez trudu każdy dokona mapowania kategorii pomiędzy oboma narzędziami. Dla porządku scharakteryzujmy jednak te pochodzące z modelu Stacey, zdefiniowane przed latami przez brytyjskiego uczonego Ralpha D. Stacey.

Do kategorii Proste zaliczymy wszystkie te zagadnienia, które są doskonale znane i łatwe do rozwiązania. Mówiąc łatwe mam na myśli, że istnieją najlepsze praktyki, dzięki którym problem czy zagadnienie można łatwo rozwiązać. Czy definicja ta nie wydaje się być znajoma? To nic innego jak analogia do domeny oczywistej (prostej), znanej nam z Cynefin Framework.

Do kategorii Skomplikowane zaliczymy te wszystkie zagadnienia, które z punktu widzenia zakresu oraz wykorzystywanej technologii nie są nam do końca znane. W przypadku zagadnień tych pozostaje pewien margines niepewności. Rozwiązaniem problemów należących do tej kategorii jest analiza przyczyny problemu, a następnie sporządzenie planu rozwiązania i wykonanie go.

Do kategorii Anarchia zaliczymy wszystkie te problemy, które są nam nieznane, i których nie możemy przewidzieć. Pisaliśmy o nich nazywając je czarnymi łabędziami. Ponieważ nie mamy możliwości przewidzenia wystąpienia danego zjawiska nie istnieją najlepsze praktyki pozwalające na jego zmitygowanie.

Pozostała nam ostatnia kategoria, kategoria Złożone, która zawierać będzie wszystkie zagadnienia nie posiadające dokładnie wyspecyfikowanego zakresu jak również zdefiniowanej (przynajmniej w części) technologii niezbędnej do wykorzystania celem rozwiązania zagadnienia.

 

Jak wykorzystać model Stacey?

Kiedy przyjrzałem się modelowi po raz pierwszy, pomyślałem o wykorzystaniu go podczas warsztatów do zobrazowania obszarów, gdzie zwinne podejście do wytwarzania oprogramowania będzie miało przewagę nad podejściem klasycznym. Zależność znajomości wymagań i technologii wydaje się wręcz do tego idealna. Podążając za tym tropem jasno mógłbym stwierdzić, że im dalej od punktu początkowego, tym wykorzystanie zwinnego podejścia jest bardziej uzasadnione.

Przyglądając się jednak problemowi bliżej, wykorzystując literaturę fachową doszedłem do zgoła innego rozwiązania. Podejście klasyczne, Waterfall sprawdzi się w górnej – lewej ćwiartce układu, gdzie posiadamy stały, zakontraktowany zakres prac jednak nie znamy do końca technologii, w której prace te będziemy wykonywali. Podejście zwinne, Agile sprawdzi się w dolnej – prawej ćwiartce, gdzie mamy niepewność co do zakresu prac (i dobrze, jest to zgodne z metodyką) jednak wiemy, z jakich narzędzi będziemy korzystać pracując nad zagadnieniem.

Jeśli chodzi o dolną – lewą ćwiartkę, czyli obszar do którego kwalifikujemy zagadnienia należące do kategorii proste nie ma tutaj znaczenia, czy wykorzystamy podejście Agile czy Waterfall. Posiadając i wykorzystując najlepsze praktyki, wiedząc w jaki sposób podejść do rozwiązania tematu zawsze osiągniemy oczekiwany rezultat – sukces. Co do ostatniej kategorii, anarchii nie zastosujemy ani jednej ani drugiej metodyki. Nie mając pojęcia o istnieniu i wystąpieniu zjawiska nie wiemy, którą zastosować.

 

Model Stacey w praktyce

Jestem gorącym zwolennikiem narzędzi takich jak model Stacey czy Cynefin Framework. W rękach odpowiedniej osoby ich umiejętne wykorzystanie powoduje, że dostarczają one wartościowych informacji. Pozwalają na podejmowanie szybkich i trafnych decyzji w oparciu o doświadczenie zebrane podczas trwania projektu. Przekłada się to na oszczędność czasu i pieniędzy.

Również my sami, w ramach szkoleń i warsztatów prowadzonych przez #białko wykorzystujemy model Stacey celem zobrazowania sensowności doboru narzędzi do zaistniałej sytuacji. Eksperymentując z wartościami na osiach rzędnych i odciętych możemy spróbować zastosować model do badania innych wielkości.

Zachęcam Was do tego, jak również do podzielenia się z nami swoimi wnioskami i spostrzeżeniami.

Łukasz Bręk

14 lat doświadczenia w IT, 7 lat doświadczenia w Scrum, PSM, PSPO, Scrum Master zespołów zwinnych, Product Owner, analityk biznesowy, trener Scrum

Click Here to Leave a Comment Below

Leave a Reply: