.st0{fill:#FFFFFF;}

Work-life balance 

 7 września, 2018

Łukasz Bręk

Dziś będzie znów filozoficznie. Bo któż z nas nie miał nigdy problemu ze słynnym work-life balance, czyli równowagą pomiędzy życiem prywatnym a pracą? Czy w ogóle istnieje coś takiego jak równowaga?

Jestem pracoholikiem. Albo inaczej: lubię pracować. Wiem to nie od dziś,  tak samo jak nie od dziś z tym walczę. Ostatnio nawet odnoszę na tym polu pewne sukcesy. Wiem też, że nie jestem w tym sam. Pracoholizm stal się w pewnym momencie zjawiskiem na tyle powszechnym, że zaczęto zwracać na niego dużą uwagę.

Czasy się zmieniają, a wraz z nimi ludzie.  Pisaliśmy już o Millenialsach, którzy są prekursorami, balansu między pracą a życiem prywatnym. I to oni jako pierwsi przełamują łańcuszek,  w który wpadli ludzie zaraz po przemianach ustrojowych z początku lat 90-tych.

Zresztą nie tylko same zmiany ustrojowe pchnęły nas w szpony pracoholizmu: telefony komórkowe, poczta elektroniczna czy praca zdalna. Wiele rzeczy, które ułatwiają nam życie, pcha nas również w kierunku ciągłej pracy bez wytchnienia. Nadgodziny pojawiają się nawet przy wykorzystaniu metodyk zwinnych.

Idea work-life balance

Sama idea work-life balance nie jest nowa, powstała bowiem na przełomie lat 70 i 80 na Zachodzie. W Polsce nie można było mówić wtedy o pracoholizmie,  wręcz przeciwnie, można powiedzieć że balans między pracą a życiem prywatnym był idealny.

Główną ideą stojącą za work-life balance jest:

„Odnalezienie równowagi pomiędzy „pracą” (kariera i ambicja) a życiem prywatnym (zdrowie, rozrywka, rodzina, duchowość).”

Na pierwszy rzut oka ta definicja wygląda na skomplikowaną. Na pracę składają się chęć zrobienia kariery i ambicja, bardzo mocne aspekty naszego życia zawodowego. Z kolei sfera prywatna to nasze zdrowie, czas jaki poświęcić możemy na rozrywkę,  chęć posiadania rodziny i duchowość.

Analizując powyższe wartości dojdziemy szybko do wniosku, że są one przeciwstawne. Bo przecież nie można pogodzić ze sobą wybujałych ambicji do bycia najlepszym pracownikiem i budowania swojej marki z dbałością o zdrowie i chociażby chęcią posiadania rodziny czy nawet bogatego życia towarzyskiego.

Ludzie, a work-life balance

Nie jesteśmy oczywiście tacy sami. Jedni pracują od 8 do 16 od poniedziałku do piątku, a inni na dwóch etatach po 16 godzin dziennie. Jeszcze inni prowadzą swoje działalności i nie mają ściśle ustalonego grafiku pracy. Dla każdego znajdzie się jakieś rozwiązanie.

I to jest właśnie piękne. Zdarzając różne koncepcje pracy, obserwując jak żyją inni ludzie, dojdziemy z czasem do wniosku, co może nam dać (albo zabrać) wybrany przez nas tryb życia. Bo nic nie jest czarno-białe. Każda podjęta przez nas decyzja będzie miała jakieś konsekwencje, zwykle związane z poświęceniem jednej rzeczy, żeby uzyskać drugą.

Bardzo często poświęcamy pieniądze, żeby mieć więcej czasu albo zdrowie, żeby mieć więcej pieniędzy. Czasami decydujemy się na postawienie przyszłości nad chwilą obecną i skazujemy się na ciężkie chwile, żeby potem było nam lżej.

W swoim życiu spotykamy na swojej drodze różne osoby. Pod ich wpływem również się zmieniamy, dostosowujemy nasze życiowe wybory i regulujemy równowagę między pracą i życiem prywatnym. Proces ten nigdy nie jest skończony, szczególnie jeśli jesteś osobą ambitną, jasno i wytrwale dążącą do osiągnięcia wyznaczonego celu.

Odnalezienie równowagi

Istnieje bardzo wiele pomysłów, które pomagają w odnalezieniu równowagi. Czas na dłuższy, niczym nie zakłócony urlop, posiadanie w życiu pasji, zainteresowania lub hobby ważniejszego niż praca czy nieprzenoszenie pracy do domu to chyba najważniejsze z nich.

Wydaje się jednak,  że podłoża braku równowagi należy szukać gdzie indziej. Szybkość życia, problem w relacjach międzyludzkich, konieczność spłaty zaciągniętych zobowiązań czy parcie na wykazanie się w pracy to bardzo częsta motywacja. Te czynniki powodują, że tracimy równowagę i robimy rzeczy, na które byśmy się nie zdecydowali w innej sytuacji.

A przecież możemy się zatrzymać,  spojrzeć na przedstawicieli młodszego pokolenia i wziąć z nich przykład… Ale czy jesteśmy w stanie to zrobić?

Co począć z work-life balance?

Post ten powstał na zamówienie. Jako pierwszy, mam nadzieję, że z wielu. Jak się okazuje wielu z nas ma podobny problem. Zdaję sobie sprawę z faktu, że nie odpowiadam wprost jak znaleźć równowagę między pracą a życiem prywatnym, ale robię to z premedytacją.

Tak samo jak nie ma jednego, najlepszego przepisu na szarlotkę, bo każdy z nas ma swój wzorzec smaku, tak samo nie może istnieć jedna uniwersalna zasada pomagającą odnaleźć work-life balance.

Na pewno jednak możemy spróbować żyć w taki sposób, aby pozostać zgodzie ze sobą. Bo to jest w życiu najważniejsze.

Łukasz Bręk


15 lat doświadczenia w IT, 8 lat doświadczenia w metodykach zwinnych, PSM, PSPO, Scrum Master zespołów zwinnych, Product Owner, analityk biznesowy/systemowy, Agile Coach, trener Scrum.
Swój warsztat szlifował na projektach waterfallowych, dziś skupiony wokół zwinnego dostarczania Produktu.

Your email address will not be published. Required fields are marked

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  1. Gdybyśmy odwrócili work-life balance, to life-work balance -> wtedy wszystko jest możliwe. Mając ułożone życie prywatne, kiedy wokół siebie mamy osoby wspierające w każdej sytuacji, posiadamy więcej siły na biznes. Idąd tym tropem, po niepowodzeniach w pracy/firmie/biznesie, wracamy do domu i otrzymujemy mega dawkę energii pozytywnej – to nam daje kopa do dalszego wysiłku, na każdej płaszczyźnie.

    Gdyt skupiamy się bardziej na pracy a potem na życiu – pojawia się problem z artykułu – jak to pogodzić? Przecież w świecie wielkiego biznesu i szybkich samochodów nikt nas nie będzie wspierał.

    Jako, że artykuł filozoficzny, to ja bym proponował work-life balance zacząć od rozważania life-work balance.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}